Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

523031481

środa, czerwiec 28, 2017

Usłysz...



"Przecie Pałuczoki własny jynzyk majom,

To niech zamias ino mówić,
Czasym tyż se pogodajom!"
Mirosław Kaźmiyrz Bińkowski











Pałuckie godanie
Pałuki wyróżniała niegdyś charakterystyczna dla tego regionu gwara. Jeszcze w latach 60-tych XX wieku posługiwano się nią dość powszechnie. Później, podobnie jak na terenie znacznej części kraju, zaczął dominować język literacki. Pomimo to jeszcze dziś podróżując po pałuckich wsiach i miasteczkach usłyszeć możemy zwroty, powiedzonka i słowa zupełnie niezrozumiałe dla przyjezdnych. Nadaje to wyjątkowy klimat tej okolicy i potwierdza jej odrębność kulturową.

Położenie regionu na pograniczu kilku krain spowodowało, że język (tak jak i folklor) łączy w sobie cechy gwar Wielkopolski, Kujaw i Krajny. Najsilniejsze powiązania istnieją oczywiście z Wielkopolską. Gwara pałucka należy do dużej rodziny gwar wielkopolskich. Ma z nimi cechy wspólne, ale ma też charakterystyczne odrębności.

W miejscowym języku wiele jest germanizmów. To wynik wielowiekowego osadnictwa niemieckiego (rozpoczęło się już po pierwszym rozbiorze i trwało do zakończenia II wojny światowej). Wpływy niemieckie szczególnie obecne są w słownictwie codziennego użytku.



Pałuckie legendy
Legendy są jednym z elementów kultury regionu. Na Pałukach jest ich wiele. Część z nich funkcjonuje na tym terenie od pokoleń. Początkowo przekazywano je ustnie z pokolenia na pokolenie próbując znaleźć wyjaśnienie na pytania i sprawy nurtujące mieszkańców tych ziem. Urozmaicone krajobrazy, bagna i liczne jeziora stanowiły bogatą inspirację do tworzenia ludowych podań i opowieści. Kultura Pałuk badana była m.in. przez Oskara Kolberga, Otto Knoopa, Wojciecha Szulczewskiego. Dzięki temu przetrwały zapisy dawnych pałuckich legend.

Już w XIX w. Oskar Kolberg pisał: „mnóstwo rozsianych tu podań i legend, do których należą np. podania o kościołach i zamkach wraz z bezbożnym ludem pochłoniętych przez wody jezior, z głębi których słychać dźwięki dzwonów i szepty pacierzy…”


Bohaterami opowieści stawały się też postacie historyczne. Wśród nich najbardziej znany jest Mikołaj Nałęcz – legendarny Diabeł Wenecki, który do dziś pilnuje swojego zamku.

Barwne opowieści powstają do dziś. Tworzy je Feliks Malinowski – geograf, nauczyciel, autor artykułów prasowych, fotografii i opracowań krajoznawczych.


Chcącym dowiedzieć się więcej o pałuckim godaniu polecamy „Mój słownik gwary pałuckiej” Mirosława Kaźmiyrza Bińkowskiego. Warto również przeczytać w całości napisaną gwarą książeczkę „Kupa śmiychu po pałucku”.

 
Muzyka i taniec
W literaturze informacji o muzyce regionu jest niewiele. Najwięcej ich odnosi się do pieśni, w tym głównie obrzędowych. Towarzyszyły one dorocznym świętom i uroczystościom rodzinnym. Ich bogactwo świadczy o muzykalności, dużej inwencji twórczej i zdolnościach improwizatorskich lokalnych muzyków.

Mieszkańców regionu wyróżniał również taniec, którego repertuar charakteryzował się dużą różnorodnością. Był on podobny do tego na Kujawach i w Wielkopolsce. Tańczono okrągłego, kujawiaka, walca, szota, polkę i wiwaty. Najbardziej popularnym tańcem na Pałukach był wiwat pałucki. Tańczyli go tylko mężczyźni. Zasadniczo był to taniec solowy, ale mogły go też wykonywać dwie lub trzy pary. Warto również wspomnieć o pasterzu, zabawie praktykowanej głównie na weselach i innych uroczystościach rodzinnych.

Tańce miały różnorodny charakter – od spokojnych po żywe o ruchliwym przebiegu rytmicznym. Często w ostatniej części tańca narastało tempo i nasilał się ruch.

Do tańca przygrywali grocze. Pałucka kapela ludowa, w II poł. XIX w., składała się przede wszystkim ze skrzypiec, basów i klarnetu. Zdarzało się jednak często, że do tańca przygrywał tylko skrzypek. Poza wymienionymi instrumentami muzykanci wykorzystywali różnorakie, bardziej lub mniej rozwinięte narzędzia. Należały do nich m.in.: gwizdki, fujarki, trąbki, klekotki oraz dzwonki. Wraz z rozwojem cywilizacji i coraz większym wpływem kultury miejskiej, archaiczne instrumentarium zostało zastąpione przez instrumenty fabryczne i lutnicze.

Dzięki staraniom wielu osób folklor muzyczny Pałuk przetrwał i kultywowany jest do dziś. Koniecznie trzeba tutaj wspomnieć o Gabrielu Leśniewskim (1925 – 1987) – niewidomym muzyku z Góry koło Żnina. W latach 1950 – 1960 osobiście objechał on wiele miejscowości w celu zebrania repertuaru dla prowadzonych przez siebie zespołów ludowych. W ten sposób zgromadził prawie 250 pieśni, piosenek i przyśpiewek pałuckich, z czego ok. 50 zostało później opublikowanych w różnych zbiorach pieśni i piosenek ludowych. Chcąc zobrazować ilość pałuckich utworów mówił „o Pałukach powiadają, że kamienie tam śpiewają”.

Tradycje muzyczne po dziś dzień kultywują zespoły ludowe. Należą do nich m.in.:
• Kapela Ludowa „Pałuki” (Żnin),
• Zespół folklorystyczny „Pałuczanki” (Żnin),
• Zespół Regionalny „Pałuki” (Kcynia).

Zobaczyć je można podczas lokalnych wydarzeń, w tym w trakcie Jesieni na Pałukach. Biorą też udział
w przeglądach i festiwalach odbywających się zarówno w kraju jak i za granicą.

 
Wszystkie piosenki ludowe, które obecnie śpiewają zespoły folklorystyczne na Pałukach mają jeden pierwowzór – były zebrane, opracowane i jako pierwsze wykonane przez zespoły prowadzone przez pana Leśniewskiego.

 

 

Pn Wt Śr Cz Pt So N
2
3
4
5
6
7
8
12
13
14
19
20
21
22
26
27
28
29

Kontakt

Informacja Turystyczna
Plac Wolności 20, 88-400 Żnin
tel. 52 303 14 81
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Informacja Turystyczna
przy MA w Biskupinie
tel. 690 075 041
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Mapa dojazdu

Scroll to top